HelpMac.pl – the end

HelpMac.pl to projekt, który z całą pewnością jest jednym z najważniejszych zadań jakich podjąłem się w życiu. Przez 1200 dni istnienia tego serwisu miałem okazję napisać na nim kilkaset wpisów, z których spora część to długie artykuły czy recenzje, prezentujące moje opinie na temat firmy Apple i produktów ją otaczających. To niezliczone setki godzin, które poświęciłem na ich tworzenie. I dziś chciałbym ten etap zakończyć, zejść ze sceny niepokonanym z podniesioną głową, bogatszym o bagaż doświadczeń i wiedzy, jakiej nie miałbym nigdy, gdybym nie zdecydował się na stworzenie tego serwisu. 

Dziś mogę to już śmiało napisać: HelpMac.pl miał być otwarciem świata Apple na technologię Microsoftu, Google i innych firm, które długo były tematem nieznanym w portalach związanych z produktami z Cupertino. Zrozumiałem, że warto go stworzyć słuchając i czytając wielu redaktorów tych serwisów, gdy docierało do mnie, że ich wiedza na temat produktów innych firm jest bliska zeru. A to był błąd, bo nawet jeśli korzystam z urządzeń z jabłuszkiem, nie oznacza to, że nie interesuję się tym co dzieje się u konkurencji. Chciałem wprowadzić do świata Maków i iPhone’ów, Apple’owe spojrzenie na Windowsa, Androida i inne produkty, dając czytelnikom pogląd na to, w czym tkwi przewaga, a w czym braki w  urządzeniach z których korzystają.

I to mi się udało. To z pewnością największy sukces, jaki udało mi się odnieść. Dziś w świecie Apple nie ma już androidowego tematu tabu, a w wielu portalach skupionych na tej technologii pojawiają się odniesienia do urządzeń konkurencji, ich recenzje. I zaczęło się to właśnie w czasie, gdy popularność HelpMaca zaczęła z miesiąca na miesiąc rosnąć.

Drugim, nie mniej ważnym celem, była pomoc użytkownikom, którzy podobnie jak ja w 2011 roku, rozpoczynają dopiero swoją przygodę z OS X. Planując HelpMac.pl przygotowałem dla siebie bardzo długą listę wpisów, które chciałbym poruszyć i z każdym tygodniem pomału ją realizowałem. Minął ponad rok, gdy ostatni punkt na niej został skreślony. To był prawdziwy nawał pracy, bo nie ograniczałem się do prostych tekstów, a opisałem także wiele, nieodkrytych jeszcze dziedzin, takich jak różne systemy plików i najlepsze zastosowania każdego z nich, tematy dotyczące partycjonowanie dysku, czy obsługa napędów wirtualnych. W sumie na HelpMac pojawiło się ponad 120 różnego rodzaju poradników, skierowanych do różnego wielu czytelników. Jestem dumny z tego, że wiele z nich pojawiło się jako linki na różnorakich forach. Nie ukrywam, że to także było jedno z moich założeń gdy planowałem rozwój HelpMac.

Bardzo długo starałem się pomagać Wam także indywidualnie. Za pomocą specjalnego adresu e-mail, udzielałem Wam prywatnych porad poprzez pocztę elektroniczną. Chociaż początkowo planowałem to robić publicznie, to czytając wiadomości zrozumiałem, że wiele spraw jest tak indywidualnych, że ich publiczne opisywanie nie ma większego sensu, a lepiej podejść do każdego osobno. I tak robiłem. Maile docierały do mnie naprawdę z różnych części świata i od różnych osób, a największym zaszczytem było wspieranie jednej z Pań Profesor z Uniwersytetu Warszawskiego. To także niebywałe doświadczenie, które dało mi pogląd na to jakie problemy dotykają Was.

Trzecim celem było uzyskanie poglądu na różnoraką technologię. Naprawdę zależy mi na tym aby być bardzo obiektywnym, nie krytykować bezpodstawnie żadnego urządzenia i rzetelnie prezentować każde rozwiązanie. HelpMac dał mi taką szansę. Swego czasu miałem okazję testować prawdziwe nowinki techniczne, jak najnowsze, flagowe smartfony Samsunga, Sonego i innych firm, co pozwoliło mi sprawdzić je w różnych sytuacjach i ocenić wady i zalety najnowszej technologii. Pochwalę się, że dzięki HelpMacowi miałem przyjemność sprawdzić nie tylko topowe urządzenia czołowych firm, ale również testować, niszowe platformy jak BadaOS czy FirefoxOS. Każdy z tych testów podsumowywałem recenzją, w której publicznie przekazywałem Wam moje przemyślenia na temat wszystkich tych produktów.

To wszystko się udało.

Jestem szczerze dumny z tego co udało mi się stworzyć. HelpMac.pl jest dziś naprawdę kopalnią wiedzy na różnorakie tematy, które wciąż są aktualne i mogą przydać się wielu. Od pewnego czasu czuję jednak, że kontynuowanie rozwoju tego projektu jest dla mnie coraz większym ciężarem, który w dodatku nie przynosi mi już tyle radości, co jeszcze kilka miesięcy temu. Czuję, że zwyczajnie spełniłem swoją rolę i kontynuowanie tego dzieła, staje się dla mnie trudnym obowiązkiem niż satysfakcją.

Chociaż w mojej głowie tkwi mnóstwo pomysłów jak mógłbym rozwinąć ten serwis, zachęcić do wchodzenia na niego jeszcze większą liczbę użytkowników, to uświadomiłem sobie, że zapewne nigdy nie dam rady ich zrealizować. Po pierwsze ich spełnienie wymagałoby ode mnie ogromnego nakładu pracy, oraz pieniędzy, czego zwyczajnie nie chcę już robić. Zrozumiałem, że chociaż prowadzenie takiego portalu jest bardzo ciekawym i rozwijającym zajęciem, to nie chcę tego robić przez resztę życia. I aby móc z czystym sumieniem podjąć się czegoś nowego postanowiłem zakończyć funkcjonowanie HelpMaca.

To decyzja, która narodziła się w mojej głowie już chwilę temu i miałem sporo czasu na jej przemyślenie. Zastanawiałem się nad różnymi rozwiązaniami, począwszy od przekazania władzy obecnemu współredaktorowi, aż po sprzedaż projektu. I chociaż z pewnością każde rozwiązanie byłoby dla Was Czytelników lepsze, niż zwykłe zamknięcie, to podejmując tę decyzję, postanowiłem zachować się czysto egoistycznie. HelpMac to mój życiowy projekt i chciałbym aby takim pozostał. Zaczął się on od początku w mojej głowie i postanowiłem, że moją decyzją będzie jego zakończenie. Teraz jestem pewien, że HelpMac w niezmienionej postaci pozostanie w sieci, dzięki czemu żaden z opublikowanych tu artykułów, ani poradników nie zniknie. I zawsze będziecie mogli do nich wrócić, jeśli kiedyś zatęsknicie za moimi tekstami.

Co dalej?

Kończąc rozwijanie HelpMaca, postanawiam uczynić z niego stricte statyczny serwis. Poza tym, że na stronie nie pojawią się już żadne nowe teksty, to z serwisu zniknęły już odnośniki do mojego Twittera, podstrony związane z kontaktem ze mną itp. Znika też dział support, tym samym nie będę udzielał już Wam indywidualnej pomocy przez maila. Natomiast zobowiązuję się do tego, że sam HelpMac jeszcze przez dłuższy czas nie zniknie. Nie określam jak długo pozostanie w sieci, ale myślę, że czas ten można liczyć bardziej w latach niż w miesiącach. Aby pokryć koszt utrzymania strony, pozostaną tu reklamy, które tak jak do tej pory będą nieinwazyjne i znajdować się będą tylko w wyznaczonych obszarach.

Naturalnie wraz z serwisem kończą też działalność wszystkie projekty z nim związane. Nie będzie już laboratorium, którego nigdy nie udało mi się rozwinąć, nie będzie też mojej prywatnej strony, umieszczonej w domenie HelpMac. Te podstrony znikają całkowicie, jako nieukończone dzieła.

Bez zmian pozostanie kanał na YouTube.pl. Jeszcze przez jakiś czas funkcjonować będą podstrony w serwisach społecznośćiowych, chociaż z naturalnych powodów nie będzie na nich już nowych aktualizacji. Nie będę świadczył też przez nie indywidualnej pomocy, poprzez prywatne wiadomości w nich wysyłane.

Podziękowania

Tego jakże ważnego wpisu, nie można zakończyć serią podziękowań, dla osób, które bardzo przyczyniły się do rozwoju HelpMaca. Nie mogę nie zacząć od moich rodziców, którzy dali mi możliwość zbudowania tego serwisu. Nie tylko przekazali mi pieniądze na rejestrację domeny i serwera, ale przede wszystkim pomogli mi zakupić komputery i urządzenia, wokół których istniał ten serwis. I z pewnością gdyby nie oni, HelpMac nigdy by nie powstał.

Drugą osobą, której chcę podziękować jest Dominik Trzaskacz, który jeszcze w liceum poświęcił mi wiele godzin na przekonanie mnie, że produkty tej firmy to nie tylko piękne logo, ale także jakość i większe możliwości. Dzięki niemu zakochałem się w Apple, przeżyłem z nim piękny związek, a teraz rozstaję się, z dużym bagażem wiedzy i doświadczenia. Zalicza się do tych osób, które wpłynęły na to, że HelpMac w ogóle powstał. Od czasu powstania także wiele osób wpłynęło na to, że ten serwis mógł się rozwinąć. Zacznę od mojego kolegi ze licealnej klasy, Mikołaja Kozaka, który niemal na równi ze mną zaczynał swój projekt dotyczący muzyki rockowej i niewiele przede mną zakończył jego funkcjonowanie. Nasza wspólna wymiana doświadczeń z pewnością pomogła mi zdobyć wiele pomysłów i inspiracji, jakie tu wykorzystałem.

Wielkie podziękowania w tej chwili kieruję także do wszystkich współredaktorów HelpMaca. Łącznie było ich aż dziesięcioro i w tym miejscu każdego z nich pragnę wymienić imiennie. Aby nikogo nie urazić, zacznę w kolejności takiej, jak dołączali do tego zespołu. Pierwszym był Dominik Szmerek, który opublikował tu tylko kilka, ale niezwykle ciekawych wpisów, które do dziś przyciągają wielu czytelników. Kilka dni później do zespołu dołączył Kamil Lesiak, który dzielił się z Wami, krótszymi, ale nie mniej ciekawymi recenzjami gier i aplikacji mobilnych. Od września 2013 roku redaktorem był Mateusz Krawczyk, który rozbudowywał HelpMaca o sekcję wideo, chociaż znajduje się tu kilka jego tekstowych wpisów. Niezrealizowanym, ku mojemu wielkiemu smutkowi był projekt poświęcony grom na OS X. Realizował go Maciej Spiegel, który w jego trakcie opublikował tu bardzo trafne recenzje trzech gier. Ostatnim z nowych redaktorów powstającej w 2013 roku redakcji był Michał Kozubski, który przez jakiś czas był moim zastępcą. Opublikował tutaj dziesiątki wpisów, sporo z sekcji newsów, ale także recenzji sprzętów i aplikacji. Ta redakcja z czasem się wykruszała, powody tego były bardzo różne. Jestem świadom, że często byłem nimi ja, ale było to moje pierwsze doświadczenie z kierowania ludźmi, do którego nie byłem w żaden sposób przygotowany, z czego wyciągnąłem wiele wniosków. Pragnę też podziękować moim przyjaciołom z Rzeszowa – Maciejowi Wilkowi i Bartłomiejowi Mroszczykowi, którzy poza kilkoma ciekawymi wpisami tu opublikowanymi, zawsze dzielili się ze mną opiniami i radami. Kilka recenzji tutaj opublikował także Kamil Jankowski, a swoich sił próbowali także Piotrek Draguła i Radek Walczak. Temu ostatniemu pragnę podziękować szczególnie, bo wiem, że tkwiła w nim ogromna chęć do dzielenia się swoimi przemyśleniami. I jestem świadomy, że miał wiele planów związanych z HelpMacem na okres wakacyjny, których nie będzie już mógł zrealizować.

Osobny akapit pragnę poświęcić Oskarowi Strzępkowi i jego firmie TiO.pl, która przez ponad rok opłacała wszystkie koszty związane z funkcjonowaniem wortalu, oraz użyczała nam sprzęty do recenzji. Podziękować muszę także pracownikom TiO, w tym szczególnie Maciejowi Kulesie, który zajmował się utrzymywaniem strony, gdy znajdowała się na rzeszowskich serwerach. Wiem, że wymagało to wiele cierpliwości, gdyż należałem do użytkowników, którzy dosyć aktywnie wykorzystywali ich możliwości J.

Na koniec jeszcze słowa podziękowania dla wszystkich przedstawicieli działów PR wielu firm, które na różne sposoby wspierały HelpMac. Dziękuję nie tylko za wszelaką pomoc, ale i za wielką życzliwość z jaką się spotkałem.

To z pewnością nie wszyscy, którzy przyczynili się do rozwoju HelpMaca. Wszystkim, których tutaj wymieniłem i wszystkim, którzy tutaj się nie pojawiali, ale mieli swój wkład w rozwój tego wortalu, pragnę serdecznie podziękować. Gdyby nie Wy, ten serwis z pewnością nie byłby taki jak teraz. Naprawdę to także Wasz wielki wkład. Serdecznie Wam dziękuję.

I na końcu, ale równie bardzo dziękuję Wam Drodzy Czytelnicy! To wszystko dla Was, dziękuję za każde wejście na tą stronę, za każdy komentarz, za każdy wysłany mail i każdą inną aktywność związaną z HelpMacem. Gdyby nie Wy i gdyby nie ten wkład, cały rozwój tego portalu by się nie udał. Cieszę się, że mogłem Was wspierać i dziękuję, że daliście mi do tego szansę. To naprawdę bardzo ważne.

Pożegnania nadszedł czas

I nadszedł ten czas rozstania. To już mój ostatni akapit opublikowany na łamach HelpMac. Zamykając te drzwi, otwieram się na nowe rozwiązania i wyruszam w dalszą drogę. Nie wiem dokąd mnie ona zaprowadzi, ale jeśli kiedyś będę jeszcze prowadził podobny serwis, to z pewnością wiedza zdobyta przy tworzeniu HelpMaca będzie niezwykle przydatna. To dla mnie bardzo ważna, zakończona pełnym sukcesem lekcja. Teraz dalej, do zwycięstwa!

O autorze

Jakub Stanisław Wolak

Maniak technologii. AppleUser, otwarty na konkurencyjne rozwiązania. Twórca i redaktor HelpMacPL  Hobbystycznie dziennikarz, podróżnik i fotograf.

2 komentarze

  1. Szkoda, że to już koniec tak znakomitego wortalu jakim był HelpMac.
    Niejednokrotnie, dzięki obszernym wpisom i poradą jakie pojawiły się na tej stronie pomogłeś mi rozwiązać problemy oraz poszerzyłeś mój horyzont na świat Apple. Pomimo pewnego fanatyzmu w stosunku do giganta z Cupertino, jaki kilkukrotnie pojawił się na tej stronie potrafiłeś również dostrzec wady firmy z nadgryzionym jabłuszkiem (odejście od filozofii Jobsa w artykule „Apple co się stało z Twoją prostotą?”). Na pewno nie zapomnę jednego z moich ulubionych cyklów na HelpMac jakim była „Aplikacja tygodnia”. To dzięki tej serii poznałem chociażby aplikację „Polska niezwykła”, która towarzyszy mi podczas każdej podróży. Nie ukrywam, że przed każdą konferencją Apple czekałem na Twoje oczekiwania względem tego wydarzenia oraz na jego późniejszą „recenzję”. Same recenzje produktów były rzetelnie przygotowane. Opisywałeś produkty od pudełka, aż po ostatnią śrubkę 🙂
    Doskonale rozumiem Twoją decyzję. Doceniam to, że nie starasz się na siłę tworzyć wortalu, który nie pochłaniałby Twojego czasu i zaangażowania, a przede wszystkim nie sprawiałby Ci satysfakcji. Dziękuję za ten czas i do zobaczenia gdzieś indziej w internecie.

  2. micz Odpowiedź

    Szkoda że zamykasz. Dodałem Helpmac do ulubionych dwa dni temu szukając porządnego portalu o Apple. Powodzenia w dalszej karierze.

Dodaj komentarz