Epoka 4 calowych iPhone jeszcze się nie skończyła?

Apple na ostatniej konferencji zaprezentowało, że główny nacisk kładzie na duże smartfony. Obecnie najmocniejszy telefon tej firmy, wyposażony jest w ekran o przekątnej 5,5 cala. Najnowsze statystyki głoszą, że nowe urządzenia sprzedają się świetnie, a firma nie może nadążyć z popytem na nie. Tylko, że wcale nie musi to oznaczać definitywnego końca 4” iPhone.

Czasy gdy na rynku smartfonów był iPhone i długo, długo nic, a dopiero potem inne urządzenia, wydają się definitywnie odchodzić w zapomnienie. Teraz telefon Apple musi konkurować z produktami firm takich jak Samsung, Google, Nokia czy LG. I do tej pory tylko sprzęt z Cupertino mógł się pochwalić optymalnym ekranem. Cała konkurencja już od kilku lat tkwiła w epoce 5 calowych urządzeń. Pomimo tego iPhone 5S sprzedawał się jak nigdy dotąd. Apple w kolejnym kwartale z rzędu odnotowało wzrost popularności tego telefonu. To przeczy informacją, jakoby użytkownicy nie kupowali już małych urządzeń. Modele z Cupertino wciąż sprzedały się w milionach sztuk. I możliwe, że wciąż będą się sprzedawać.

hands-on-photos-heres-a-close-look-at-the-iphone-6-and-iphone-6-plus

fot. www.businessinsider.com

Apple po wrześniowej konferencji, definitywnie usunęło ze swoich sklepów iPhone 4S. Było to ostatnie urządzenie w ofercie firmy, które posiadało ekran o przekątnej 3,5 cala. Kończy to w pewien sposób epokę Steve Jobsa, który był orędownikiem smartfonów właśnie o takiej przekątnej. Wciąż jednak w sprzedaży pozostał iPhone 5c i 5S, które mają 4” wyświetlacze. Co ważne ich cena została znacznie obniżona. To sprawia, że oba te urządzenia, mają przed sobą jeszcze długą przyszłość.

Podróżując po krajach bogatego zachodu miałem okazję przyjrzeć się jakich telefonów używają ich mieszkańcy. Zauważyłem, że wciąż bardzo popularnym modelem był… iPhone 4S. Podobne informacje potwierdzili mi także znajomi, którzy byli niedawno w USA. Początkowo byłem bardzo zaskoczony tym faktem – przecież ten telefon ma już ponad 3 lata i z pewnością dużo gorzej radzi sobie z obsługą najnowszych technologii. Zacząłem analizować ten fakt i dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy.

4s

Postanowiłem przyglądnąć się innym statystykom m.in. tym dotyczącym sprzedaży telefonów komórkowych u operatorów. Tym co rzuca się w nich w oczy, to fakt, że chociaż wszyscy mają już topowe telefony w swojej ofercie, to tak naprawdę stanowią one tylko niewielki procent całej sprzedaży. Ludzie na całym świecie masowo przerzucają się na smartfony, ale bardzo rzadko wybierają modele z najwyższej półki. Oczywiście Ci, którzy to robią, często rzucają się w oczy, co tworzy złudzenie popularności danego urządzenia. W rzeczywistości jednak na jeden drogi telefon, przypada kilka lub nawet kilkanaście tanich. Dotyczy to zarówno polskiego jak i amerykańskiego rynku.

I z tego powodu w ofercie większości dużych firm produkujących telefony, jest kilka urządzeń ze średniej półki cenowej. Samsung niedługo po premierze modelu S5 wypuścił tańszy S5 Mini, Sony wraz z nową Z3, zaprezentował małą Z3 Compact, a Nokia stawia duży nacisk na promocję modelu 530, a nie popularnej 930. W ofercie Apple do ubiegłego roku nie było takiego rozdzielenia, a nawet gdy pojawił się tańszy iPhone 5c, nie zdobył on dużej popularności. Tak naprawdę rolę średniej półki w Cupertino, pełnią starsze smartfony. Mają one jednak aktualny system, dużą większość z nowości jakie zostają wprowadzone i dostęp do takiego samego zbioru oprogramowania, jak ich młodsi bracia. To sprawia, że duża liczba użytkowników wciąż wybiera tańsze, ale wciąż dobre iPhone z ubiegłych lat.  I tak będzie zapewne i teraz. Nowiutkie 6 i 6-Plus z pewnością rozejdą się jak ciepłe bułeczki, wśród fanów firmy, a zwykli użytkownicy, którzy tak naprawdę składają się na główny zysk korporacji, wybiorą tańsze modele z ubiegłego roku.

Apple Contract

Nie warto też zapominać o czymś innym: do tej pory małe iPhone sprzedawały się tak dobrze, w sytuacji gdy na rynku były już wielkie smartfony, od wszystkich pozostałych firm. Oznacza to, że wielu użytkowników wciąż może chcieć mieć kompaktowy telefon, a Apple była ostatnią z firm, która zapełniała tą niszę. Wątpię aby firma chciała, tracić tych użytkowników. Obecnie chcąc wybrać małego smartfona w mocnymi parametrami, wciąż warto zdecydować się na 5S, który świetnie spełnia te wymagania. Obecnie każdy z konkurentów ma model „Mini”, ale zwykle ma on dużo słabsze podzespoły.

64-bitowy procesor w iPhone 5S z pewnością sprawi, że wciąż będą wybierać go nawet bardziej wymagający użytkownicy. Ta sytuacja utrzyma się jeszcze przez co najmniej rok. Tylko co potem? Różnice pomiędzy nowymi telefonami, a nieaktualizowaną już 5S-ką będą stale się powiększać, a wiele osób wciąż może być wiernym reklamie Apple, dotyczących komfortowej obsługi telefonu jedną ręką. Uważam, że dla nich Tim Cook będzie gotów stworzyć model „Air” z klasycznym 4 calowym ekranem. Będą one z pewnością lżejsze, bardziej okrągłe od obecnych „piątek” i świetnie wpasują się w gusta użytkowników mniejszych urządzeń. O tym, że nie zaburzy to sprzedaży głównego modelu, świadczy fakt, że rezerwacje na 6+ wyprzedały się dużo szybciej niż dla zwykłej „szóstki”. Maniacy wciąż będą chcieli mieć najmocniejszy, największy i najlepszy telefon. To oni budują początkową sprzedaż, a z późniejszej Apple już nie musi się rozliczać.

iPhones

Tym samym mam nadzieję, że epoka kompaktowych telefonów jeszcze się nie skończyła i, że nie minie tak szybko. Te urządzenia wciąż mają wiele zalet nad dużymi „patelniami” na jakie kładą nacisk już wszyscy giganci. Na szczęście to my, użytkownicy, pokazujemy producentom, których urządzeń tak naprawdę chcemy. A dotąd chcieliśmy małych, tanich i dobrych smartfonów. I raczej tak pozostanie.

O autorze

Jakub Stanisław Wolak

Maniak technologii. AppleUser, otwarty na konkurencyjne rozwiązania. Twórca i redaktor HelpMacPL  Hobbystycznie dziennikarz, podróżnik i fotograf.

4 komentarze

  1. Może opinia jednej osoby nie jest miarodajna, ale podpisując nowy kontrakt długo szukałem telefonu, który byłby nowy i dający się obsługiwać jedną ręką. I choć miałem dobre oferty na iPhone 6 to po prostu był dla mnie niewygodny.
    Do tego dochodzi jeszcze sprawa tej mniej zauważalnej czesci klientów. Tej dla których tak duży telefon może być nieuzywalny. Np dla mojej partnerki. Nie dość ze ma za male dlonie do obslugi takiego potwora, to jeszcze w ubraniach na jej rozmiar z reguły nie ma bezpiecznych kieszeni w których by się zmieścił. I nie mysle tu nawet o kieszeni w spodniach bo do tej nie mieści się nawet mi. 🙂

    • Jakub Wolak Odpowiedź

      I właśnie o tym piszę. Popularność iPhone 5S w dobie wielkich smartfone, potwierdza fakt, że ludzie chcą jeszcze kompaktowych telefonów. Ja bardzo silnie w to wierzę, że producenci, po mani na wielkie ekrany, powrócą do mniejszych rozmiarów. Nie rozumiem czemu dziś telefony nazywane „Mini” albo „Compact” mają ekrany, których przekątna jest bliska 5 calom :/

Dodaj komentarz