Gry

Bishock Infinite – Biblijny Eden?

Dane komputera:
MacBook Pro
2.5 GHz Intel Core i5
4 GB 1600 MHz DDR 3
Intel HD Graphics 4000 512 MB
OS X 10.8
.5

Wstęp

Ta recenzja miała powstać dwa dni temu, kiedy byłem gdzieś w połowie gry. Sądziłem, że niczym mnie już nie zaskoczy… Okazało się jednak, iż druga połowa jest dopiero prawdziwą rozgrywką, która trzyma w napięciu, nawet po zakończeniu zabawy (mija 8 godzina, a ja wciąż jestem w szoku!). Na szczęście są dodatki, więc chyba wyjątkowo się skusze… Ale wróćmy do naszego Infinite. Po pierwsze nie ma konieczności poznania poprzednich części serii, aby zrozumieć o co chodzi w tej, bowiem jest tutaj zupełnie inna fabuła. I o tym mam zamiar teraz napisać.

Fabuła

Jako Booker DeWitt zostajemy wysłani do latającej utopii o nazwie Columbia, aby spłacić  dług. Naszym celem jest uratować dziewczynę o imieniu Elizabeth. Trafiamy do wspaniałego polis, w którym życie toczy się błogo pod rządami proroka Zaharego Hale Comstocka, a ludzie są gotowi zginąć za niego. Mimo tych wspaniałych obrazów miasto ma swoją ciemną strona – jest oblepione plakatami propagandowymi wychwalającymi czyny Comstocka, opisującymi tajemniczego „The False Shepherd” o inicjałach A.D. na prawej dłoni, który ma uprowadzić „owieczkę”, a także mówiące o Songbird. Przyznam, ze wprowadziło to do rozgrywki aspektu duchowego i religijnego, który jest trudny do wytłumaczenia, ale ma niezwykły wpływ na tą grę. Dodatkowo w mieście jedyną słuszna rasą ludzi są biali, zaś zarówno Azjaci, czerwonoskórzy jak i czarnoskóry są traktowani gorzej niż zwierzęta, co powoduje zawiązanie organizacji „Vox Populi”, która chce zgnieść władzę Ojca Columbi i jego ksenofobiczną ideologię. Przyznam, że obraz polis przynosił mi na myśl syntezę raczkującego kapitalizmu w Ameryce oraz propagandy czasów ZSRR. W trakcie gry poznajemy historie tej lokacji, poprzez plakaty, wystawę i filmy.

Mechanika

Podczas rozgrywki znajdujemy wiele intrygujących obiektów – plakaty, żyjące postacie oraz „kinetoscopy” wyświetlające filmy w formie tych z początku kinematografii (papierosy dla dzieci to mój faworyt). Bardzo dobrym pomysłem jest to, iż trafiamy do miasta akurat podczas festynu, na którym poznajemy podstawy mechaniki gry oraz zdobywamy pierwszy Vigory – podobne do Plasmids w poprzednich Bioshock’ach. Z ich pomocą potrafimy tworzyć elektryczne, ogniste pułapki jak również ciskać we wrogów tym czym oni w nas. Miasto jest wielkie i podczas rozgrywki krążymy między dzielnicami, odwiedzamy cmentarz, fabrykę, plażę. Nie będzie wielkim rozwianiem tajemnicy jeśli powiem o naszej wizycie w Rapture!

Grafika

Przed rozpoczęciem rozgrywki postanowiłem ustawić grafikę na maksymalną, aby ocenić ją nie przez pryzmat wydajności komputera, lecz pracy twórców. Szczerze wierzyłem, że popatrzę i po chwili zostanę zmuszony przełączyć się na niższe ustawienia, bo mój Mac nie wytrzyma. Nie dość, że dał rade to sporadyczne zacinanie było tylko w momencie, gdy toczyła się walka z wieloma efektami (w tle deszcz, latające Zeppeliny, błyskawice, strzelanie, ogień). Zaskoczyło mnie to, ponieważ stary Wiedźmin nie był w stanie iść na najwyższych (zapewne dlatego, że tamta gra została przerobiona przez WineSkin).

Muzyka

Sam nie wiem czy to nie ona jest głównym sprawcą mojego jakże pozytywnego odbioru do tej produkcji… Nigdzie i nigdy nie słyszałem tak idealnie stworzonej ścieżki dźwiękowej do gry – kiedy trzeba potrafi przestraszyć, a kiedy indziej nawet wzruszyć – szczególnie, jeżeli występuje kontrast między tym co się dzieje, a muzyką. To właśnie ta synteza powoduje tyle emocji trwających do teraz.

Podsumowanie

Jak pisałem na początku oraz, co wynika z całości recenzji ta gra jest po prostu znakomita. Istna perełka pośród setek małż. Nieszczęśliwie były małe problemy ze zrozumieniem fabuły, ponieważ produkcja nie ma napisów, a ciężko zrozumieć dialogi jednocześnie wsłuchując się w piękne udźwiękowienie. Na koniec mogę powiedzieć, że gra zajmuje długi czasu i warto, naprawdę warto, zapłacić za nią jej cenę.

Do gry polecam następujące dane techniczne: 

  • Procesor co najmniej 2,2 GHz
  • Ram minimum 4 GB
  • 30 GB wolnego miejsca na dysku
  • Steam poleca ATI Radeon HD 3870 / NVidia Geforce 640M, ja zaś testowałem na Intel HD 4000 i działało bez zarzutu

Gra udostępniona dzięki współpracy z muve.pl 

Czytelnikom przypominamy, że dzięki naszej współpracy, możecie nabyć tę grę 10PLN taniej. Wystarczy przy zakupie podać kod: MUVE.PL-HelpMAC

„UWAGA – ZBYT WNIKLIWE OGLĄDANIE SCREENÓW MOŻE ROZWIAĆ HISTORIĘ GRY. OGLĄDASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ. I NIE MÓW, ŻE NIKT CIĘ NIE OSTRZEGAŁ!”

Zahary Hale Comstock

 

 

 

 

 

 

O autorze

Maciej Spiegel

Dodaj komentarz